Jeżeli masz jakieś uwagi lub propozycje pisz na adres:
Boli Główka
Filmik lub gra nie działa? Poczekaj chwilkę aż się załaduje!
Jeżeli trwa to zbyt długo upewnij się czy masz zainstalowane odpowiednie wtyczki do przeglądarki.
Jeśli nie kliknij aby pobrać
Flash Playera
oraz Shochwave Playera
Opis:Jazda na rowerze to niby bardzo prosta rzecz, pedałujesz i jedziesz :) ale jak ktoś chciałby sobie różne akrobacje wyczynowe poczyniać musi już niestety bardziej się postarać. Nie wystarczy wtedy pedałować i jechać przed siebie... Jak ktoś nie umie to właśnie kończy w ten oto sposób...
Autor serwisu nie odpowiada za treść komentarzy użytkowników.
Kawały
Siedzi facet w autobusie i cały czas klnie. Pewna kobieta to usłyszała i zwróciła mu uwagę.
-Dlaczego pan tak klnie na cały autobus?!?
- A facet na to:
-O ku*** o ku*** Bo mi sie urodziło!
- co się panu urodziło?!
- no bliźnięta! k****
- a to co chłopiec dziewczyna, dziewczynki, chłopcy??
- no chłopcy k****
- no to chyba dobrze prawda??
- Tak ku*** tylko chcą ich nazwać Lech i Jarek ku***
a na to cały autobus :--- Ooooo Ku***
Jak się depilować? (z forum gazety.pl)
OLMO: Wszystkie panie poszukujące miłości na portalach randkowych rozchylające na swoich fotografiach swoje płaty pośladkowe mają dokładnie wygolone wnętrze. Między posladkami są drobne włoski więc jak one depilują się w tym miejscu? Pomaga im ktoś z rodziny czy trzeba prosić przyjaciółkę. a może wypalają to jakoś. Doprawdy nie mam pojęcia. Czekam na solidną wypowiedź.
Re: jak się depilować? katmoso: od czego jest photoshop?
Re: jak się depilować? jas: proste: benzyna i zapałki
Pewne amerykańskie małżeństwo, w którym mężczyzna nie mógł niestety mieć
dzieci, postanowiło skorzystać z usług tzw. zastępczego ojca. Po dokonaniu
wszelkich niezbędnych ustaleń i formalności małżonek wyszedł na golfa,
zostawiając żonę w oczekiwaniu na przybycie \"specjalisty\". Przypadek sprawił,
że w tym samym dniu w miasteczku zjawił się objazdowy fotograf,
specjalizujący się w zdjęciach dzieci. Zadzwonił do drzwi w nadziei na
zarobek.
- Dzień dobry, madame, ja jestem...
- Ależ wiem, oczekiwałam pana - odpowiada kobieta i prowadzi go do środka.
- Ooo, doprawdy? - zdziwił się fotograf. - Ja, widzi pani, specjalizuję się w
dzieciach...
- Wspaniale, właśnie o to chodziło mężowi i mnie. - mówi kobieta i po chwili
pyta spłoniona z emocji: - To gdzie zaczniemy?
- No cóż - odpowiada fotograf - myślę, że może pani zdać się zupełnie na
mnie. Mam duże doświadczenie. Z reguły zaczynam w kąpieli, tak ze dwa - trzy
razy, później zwykle ze dwie pozycje na kanapie, w fotelu i z pewnością parę
w łóżku. Nieraz doskonałe efekty osiąga się na dywanie w salonie... Naprawdę
można się wyluzować...
\"Dywan w salonie...\" - Myśli kobieta. - \"Nic dziwnego, że mnie i Harry\'emu
nic nie wychodziło...\"
- Droga pani, nie mogę gwarantować, że każde będzie udane. - kontynuuje
fotograf. - Ale jeżeli wypróbuje się kilkanaście pozycji, jeżeli strzelę z
sześciu - siedmiu różnych kątów, wówczas jestem pewien, że będzie pani
zadowolona z rezultatu...
Kobieta z wrażenia zaczęła wachlować się gazetą, a facet nawijadalej:
- Musi się pani również liczyć z tym, że w tym zawodzie, podczas roboty,
człowiek cały czas jest w ruchu. Kręcę się tu i tam, wchodzę i wychodzę
nieraz kilkanaście razy w ciągu minuty, ale proszę mi wierzyć, że rezultaty
mojej pracy rzadko zawodzą oczekiwania...
Kobieta usiadła przy otwartym oknie, spocona z wrażenia...
- Ha! A żeby pani widziała, jak wspaniale wyszły mi pewne bliźniaki!
Zwłaszcza biorąc pod uwagę trudności, jakie ich matka robiła mi przy
współpracy...
- Taka była trudna? - spytała mdlejącym głosem kobieta.
- Straszliwie... Żeby uczciwie zrobić robotę, musieliśmy pójść do parku. Ale
był cyrk! Ludzie tłoczyli się dookoła ze wszystkich stron, żeby zobaczyć mnie
w akcji... TRZY GODZINY! Proszę sobie tylko wyobrazić:
TRZY GODZINY ciężkiej fizycznej pracy! Matka cały czas się darła i jęczała
tak głośno, że z trudem mogłem się skoncentrować. W końcu musiałem się
spieszyć, bo zaczynało się robić ciemno. Ale naprawdę się wkurzyłem, kiedy
wiewiórki zaczęły mi obgryzać sprzęt...
- Sprzęt... - głos kobiety był ledwo słyszalny. - Chce pan powiedzieć, że
wiewiórki naprawdę obgryzły panu... khem.. sprzęt..?
- Hehehe, a skądże, połamałyby sobie zęby, twardy jest jak hartowanastal...
No cóż, jestem gotów, rozstawię tylko statyw i możemy się zabierać do
roboty. - STATYW ?
- No a jakże, musze na czymś oprzeć tę armatę, za ciężka jest, żeby ją stale
nosić... Proszę pani! Proszę pani!
Jasna ch-ole-ra, ZEMDLAŁA
Kopiowanie strony oraz treści z niej zabronione! Autor serwisu nie jest autorem zamieszczonych w nim filmów, kawałów, gier oraz pozostałych materiałów. Polityka prywatności